Moja historia… początek.

Do tego bloga przymierzałem się już kilka razy. Tak naprawdę to od trzech lat. Właśnie teraz przełamałem swoje wszystkie bariery i piszę… Nie wiem od czego zacząć ! Eksperci piszą, żeby zacząć najpierw od ogółu a później przejść do szczegółu. Zrobię tak. Zacznę od początku i poczekam na odzew, wtedy będę pisał o szczegółach. Bo wiem ,że diabeł tkwi w szczegółach.

Jakieś 11 lat temu jak byłem jeszcze zdrowy. Przynajmniej tak sądziłem. Ważyłem wtedy 117 kilogramów, jadłem i piłem wszystko to co mi smakowało i sprawiało przyjemność. Nie miałem wtedy pojęcia jak wygląda zdrowa dieta. Byłem otyły ,chociaż mi to nie przeszkadzało i dobrze się z tym czułem ( zdjęcie poniżej ). Uczepiały mnie się i doskwierały różne choroby. Standardowo chodziłem do lekarza ,ponieważ robili tak wszyscy moi znajomi mając takie dolegliwości. Lekarze przepisywali mi tabletkę na zbicie ciśnienia tętniczego, tabletkę na na podwyższony cukier, tabletkę na dnę moczanową, tabletkę na podwyższony cholestelor i tabletki na alergię. Najwięcej jadłem tabletek przeciw bólowych. Trwało to tak prawie trzy lata i tak naprawdę nic się nie zmieniało. Tłumiłem ból, redukowały się objawy . A choroby jak miałem tak miałem. Moje zdrowie pomału , bardzo pomału pogarszało się. Doszedłem do wniosku, że głupotą jest robić codziennie tak samo i najwyższy czas coś zmienić. Zacząłem się spotykać z fachowcami od naturopatii, chomeopatii, radiestezji i różnymi innymi wykwalifikowanymi szamanami. Szukałem alternatywy. Na początku podchodziłem do tego bardzo sceptycznie, często wywoływało to u mnie po prostu śmiech. Teraz wiem ,że wtedy nie miałem pojęcia na te tematy. Dlatego pojawiała się u mnie najpierw ignorancja, później śmiech. Zachowywałem się wtedy chyba normalnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *